UNIA EUROPEJSKA PRZEDŁUŻA LICENCJE NA GLIFOSAT NA KOLEJNE PIĘĆ LAT

Państwa członkowskie UE zagłosowały w poniedziałek za odnowieniem licencji na stosowanie glifosatu. “Dzisiejsze głosowanie pokazuje, że jak wszyscy chcą, to jesteśmy w stanie zaakceptować współodpowiedzialność za podejmowanie decyzji” – oświadczył unijny komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenis Andriukaitis.

18 państw głosowało za przyjęciem propozycji KE w sprawie przedłużenia licencji na pięć lat, dziewięć było przeciw i jeden kraj wstrzymał się od głosu. “Kwalifikowana większość państw członkowskich poparła propozycję” – podała Komisja Europejska. 10-letnia licencja na stosowanie glifosatu wygasa z końcem roku. Z nieoficjalnych informacji wynika, że na poniedziałkowym posiedzeniu za przedłużeniem autoryzacji opowiedziały się m.in. Niemcy, Dania, Hiszpania, Polska, Czechy, a przeciw były m.in. Francja, Włochy, Cypr, Austria. Obecnie produkty oparte na glifosacie stanowią 25 proc. światowego rynku herbicydów.

Po raz kolejny europejscy politycy oszukali swoich obywateli, bo mieli zakazać stosowania glifosatu na terenie UE z końcem licencji. Ci jednak postanowili ją przedłużyć. Oznacza to tyle, że dalej będziemy truci niebezpiecznym związkiem chemicznym zawartym w środku Round-Up. Należy w tym momencie sobie przypomnieć do jakich tragedii dochodziło w Argentynie i Indiach gdzie masowo stosuje się owy środek. Zacytuje tutaj tylko kilka przykładów, a dłuższego tekstu na temat glifosatu możecie się spodziewać niebawem.

„Badania z Argentyny trafiły na czołówki gazet. Naukowcy odkryli glifosat w 85 procentach produktów do higieny intymnej. Jest to podstawowy składnik chemicznego produktu Monsanto, Roundup.”

„Kobiece produkty higieniczne nie tylko zawierały glifosat w sterylnych gazach z bawełny, ale również w wacikach i w chusteczkach stwierdzono zawartość śmiercionośnej toksyny” – donosi Revolution News.”

„Od 2005 roku, pasterze i rolnicy z różnych części Indii, w szczególności stanów Andhra Pradesh, Haryana, Karnataka i Maharashtra, zgłaszali, że ich bydło chorowało po żuciu genetycznie zmodyfikowanej bawełny lub gdy były karmione Bt nasionami bawełny. W niektórych przypadkach zdechły”.

„W latach 2005 i 2009 Anthra4, organizacja kierowana przez kobiety, naukowców weterynaryjnych, badała wpływ bawełny Bt na zwierzęta w różnych częściach Indii. Zgłosiły zachorowalność i śmiertelność u owiec i kóz, które pasły się na zebranych uprawach bawełny Bt w stanie Andhra Pradesh”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *