SPALIMY ZIEMIĘ

Nasz czas się kończy, tak jak palenie papierosa. Po pewnym czasie dochodzimy do filtra i wtedy zaczynamy czuć niesmak i żar. Zabrnęliśmy tak daleko, że jako cywilizacja dalej palimy ale został już tylko filter. Piecze nas i dusi, a my dalej palimy. Spalamy ten filter, który coraz bardziej nas zabija. Nie myślimy o niczym innym jak o paleniu. Chcemy wypalić go do końca. Tak jak nasz dom zwany ziemią, eksploatujemy naszą planetę ile się tylko da. Nie obchodzą nas konsekwencje. Do 2030 roku na ziemi będzie żyło 10 miliardów ludzi. Palaczom naszej planety się to nie podoba, bo będzie mniej dla nich miejsca. Nie będą czuli się bezpiecznie. Będą musieli coś z tym zrobić. Więc paląc ostatnie resztki filtra zniszczą resztki cywilizacji. Marzy im się utopia, cudowna globalizacja. Coś co już nie raz chciano zrobić i zawsze kończyło się tym samym, upadkiem cywilizacji. I zawsze powstawało coś nowego z tego upadłego tworu. Lecz nie tym razem. Teraz będzie inaczej, a świat nie będzie przyjaznym miejscem, przynajmniej nie dla istot żyjących. Co się musi stać aby ludzie przestali palić tą planetę? Mało krwi przelano przez tysiąclecia, a może taka jest właśnie nasza natura, której próbujemy się wyprzeć.

Pozdrawiam
Mora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *